wtorek, 9 grudnia 2014

Ziaja


Dziś chciałam zaprezentować Wam maseczki firmy Ziaja. Jestem przekonana, że każdy tę markę zna i na pewno chociaż raz używał ich kosmetyków. W sumie, mój pierwszy płyn do demakijażu był właśnie z Ziaji, dlatego jak tylko dostałam w swoje ręce te maski i kremy ucieszyłam się. Chętnie  przetestuję kosmetyki które dostałam i na pewno zamieszczę tutaj swoją opinie. Aktualnie już testuję krem odżywczy do masażu rąk i paznokci. Krem wmasowuję w skórę dłoni rano i już po kilku dniach zauważyłam, że moje  ręce przez cały dzień wydają się nawilżone, a muszę powiedzieć, że w pracy mam twardą wodę i po każdym myciu dłonie od razu były suche i szorstkie. Krem ten zawiera sporą dawkę witamin, ma bardzo ładny zapach i szybko się wchłania, co jest dla mnie bardzo ważne. Nie ma nic gorszego niż pół dnia starać się wklepać krem w dłonie.  Zobaczymy jaki będzie efekt po miesiącu pielęgnowania dłoni, a chyba wszyscy wiedzą, że mam lekkiego bzika na tym punkcie.

 

wtorek, 2 grudnia 2014

Blue & Black


Już się w domu przyjęło, że gdy Jagoda wraca do rodzinnego gniazdka robi wszystkim piękne paznokcie. Przygoda zaczęła się tak niewinnie, chciałam tylko spróbować, tylko zobaczyć czy mi się uda. No i chyba się udało. Dziś, niebiesko czarne Nadii pazurki, w moich wymyślnych wzorkach. Na bieżąco wszystko to co uda mi się zrobić znajdziecie TU. Mam nadzieje, że uda nam się częściej tutaj robić takie wpisy, a planujemy robić je dokładniejsze, krok po kroku.

 

sobota, 29 listopada 2014

fitness time


Gdy w lutym wprowadzałam się na nowe mieszkanie, nie myślałam, że aż tak zmieni się moje życie. Nowi współlokatorzy mają na mnie bardzo dobry wpływ i to właśnie pod tym wpływem zapisałam się na siłownie, do której uczęszczam do dziś (z małymi przerwami na urlop i chorobowe). Kiedyś, gdyby ktoś mi powiedział, że będę miała fiola na punkcie zdrowego trybu życia, pewnie bym w to nie uwierzyła. Zawsze chciałam takowe prowadzić, ale gdzieś zagubiona była moja silna wolna i zawsze po miesiącu przygoda się kończyła. Teraz jest inaczej, poczułam się w Niku (bo o nim mowa) jak w drugim domu. Wchodząc tam, czuje się pełna energii, czuje się częścią tej "rodziny", czuje, że to mnie uszczęśliwia. Nie żałuje żadnej chwili, którą tam zostawiłam, ani jednej kropelki potu i łzy, które podczas wysiłku same ze mnie wychodziły, bo wiem, że właśnie tam moje troski ulatują w otchłań. Przez nich odzyskałam pewność siebie i moja figura wygląda o wiele lepiej  niż wcześniej. Szczerze, z mojego serduszka polecam wszystkim siłownie Niku w Poznaniu, atmosfera która tam jest mnie przyciągnęła. gdy pierwszy raz postawiałam tam nogę, byłam przestraszona i zagubiona. Jednak, dostałam się pod skrzydła trenera, który pokazał mi wszystko, który do dziś mnie wspiera. Każdy trener, nie ważne czy na siłowni, czy na areobiku bądź spinningu, dba o każdego, do każdego się uśmiechnie, przywita. Nie ukrywam, że zanim trafiłam tu, sprawdzałam inne opcję, ale to w Niku od pierwszej chwili się mną zajęli, to tutaj wszyscy są otwarci, pomocni i uśmiechnięci, bo nawet osoby ćwiczące sobie wzajemnie pomagają. To tutaj poczułam się jak w domu i wiem, że prędko z tego nie zrezygnuję.
 Zdjęcia by Niku












wtorek, 25 listopada 2014

Opowieści


 
Potrzebuje kolejnej opowieści, aby pozbyć się tego co mi leży na sercu. Moje życie staje się jakby nudne. Jestem na krawędzi. Tak więc zamierzam ujawnić wszystkie moje sekrety. Tym razem, nie potrzebuje kolejnego perfekcyjnego kłamstwa. Nie troszczę się o to, że krytycy nie czują tego samego. Naprawdę nie lubię mojego wzburzenia. Nie miałam żadnego powodu, żadnego wstydu, żadnej rodziny, którą mogłabym teraz winić. Ja po prostu potrzebuje kolejnej opowieści.
 Sweter - Orsay, Spódnica - Orsay, T-shirt - H&M


 

Zdjęcia by Ka Do Photo